Przejdź do treści głównej
Sitata
Przejęcie odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo – wywiad z Kim Marsh
bezpieczenstwo

Przejęcie odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo – wywiad z Kim Marsh

ZM
Zaid Mughal
|

W dzisiejszym świecie bezpieczeństwo jest kluczowym elementem naszego codziennego życia i musimy brać odpowiedzialność za własną ochronę. Niezależnie od tego, czy podróżujemy, uczestniczymy w wydarzeniach publicznych, czy po prostu prowadzimy normalne życie, świadomość potencjalnych zagrożeń i podjęcie niezbędnych kroków może pomóc nam zachować bezpieczeństwo. Dlatego z ogromną przyjemnością mamy okazję porozmawiać z Kim Marsh, właścicielką Marsh LLC, o tym, jak możemy lepiej chronić siebie i nasze społeczności.

Kim Marsh poświęciła swoją karierę branży bezpieczeństwa, zdobywając ponad 40-letnie doświadczenie w tej dziedzinie. Jest właścicielką Marsh, LLC, zajmującą się konsultingiem w zakresie bezpieczeństwa. W tej roli ściśle współpracuje z klientami, dostawcami i integratorami, aby zapewnić kompleksowe programy i rozwiązania dotyczące zagrożeń aktywnych.

  1. Opowiedz o swojej dotychczasowej ścieżce w branży bezpieczeństwa. Kiedy zaczęłaś?

    • Zaczęłam w branży bezpieczeństwa w 1978 roku, to była tymczasowa praca dla nastolatki przed pójściem na studia. Zaczynałam w małej, rodzinnej firmie alarmowej, która zajmowała się instalacjami, a ja pracowałam w centrum monitoringu. Monitorowałam alarmy, wysyłałam ekipy na zgłoszenia, zarządzałam umowami i rozliczeniami, księgowością, projektowałam i sprzedawałam systemy, uczyłam się zarządzania projektami, zamawiania części – praktycznie robiłam wszystko. Co zabawne, instalowałam systemy alarmowe w stajniach dla koni i proszono mnie, aby powstrzymać dzikie owce gruborogie od przekraczania granic stanu Nevada do sąsiednich stanów. Miałam okazję współpracować z klientami w Polsce, Szkocji, Australii – wszystko podczas jednej rozmowy telefonicznej w celu koordynacji projektów. Po ponad 40 latach w branży elektronicznych zabezpieczeń straciłam pracę podczas COVID-19. Bardzo się cieszę, że teraz pracuję bardziej po stronie fizycznego bezpieczeństwa w branży, wspierając taktycznie wyszkolonych ratowników. Nadal uczę się fizycznej strony biznesu, ale mogę wspierać moich partnerów wiedzą z zakresu elektroniki i to sytuacja korzystna dla wszystkich nas.
  2. Czy możesz podać przykład sytuacji, w której musiałaś poradzić sobie z kryzysem bezpieczeństwa i jak go złagodziłaś?

    • Szczerze mówiąc, miałam dużo szczęścia i nie miałam osobistego doświadczenia z sytuacją kryzysową, którą musiałabym zarządzać. Mam „umysł inżyniera” i analizuję sytuacje po ich wystąpieniu, aby zobaczyć, co można było zrobić inaczej, aby zmienić wynik. Nie jestem ekspertem od reakcji taktycznej ani bezpieczeństwa fizycznego. Patrzę na rzeczy nieco inaczej niż te osoby. Uczę się od wielu bystrych specjalistów od bezpieczeństwa fizycznego, aby zrozumieć, skąd czerpią swoje szkolenia i perspektywy, a następnie wprowadzam swoje przemyślenia „zwykłego człowieka”, aby lepiej dopracować nasze programy szkoleniowe i rozmowy. Chcę, aby koncepcja „bezpieczeństwa” stała się bardziej komfortowa dla ogółu społeczeństwa, aby ludzie brali w nim udział i przejmowali odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo.
  3. Przemoc z użyciem broni palnej to jeden z głównych współczesnych problemów. Jakie byłoby Twoje podejście do radzenia sobie z nim?

    • Wierzę, że musimy zacząć od prewencji. Musimy mieć możliwość zgłoszenia obawy dotyczącej bezpieczeństwa i wiedzieć, że zgłoszenie to zostanie rozpatrzone przez osoby, które mogą coś zmienić i ponoszą za to odpowiedzialność. Współpracuję z firmą, której oprogramowanie przyjmuje zgłoszenie i kieruje je do odpowiedniej jednostki lub agencji (wewnętrznej – HR, zarząd, dział prawny itp. / zewnętrznej – służby społeczne, wsparcie religijne, organy ścigania itp.), aby mogli wkroczyć i przerwać cykl przed wystąpieniem incydentu. Zawiera ono również „rejestr”, dzięki czemu nikt w „wiosce” zainteresowanych stron nie pozostaje bez pełnego obrazu osoby będącej przedmiotem obaw – pozwala to grupie na lepsze podejmowanie decyzji. Spójrzmy na strzelaninę w szkole Marjory Stoneman Douglass – tak wiele interakcji z służbami zdrowia psychicznego i innymi, ale nikt nie wiedział o innych interakcjach. Inna decyzja dotycząca postępowania z napastnikiem zostałaby podjęta, gdyby więcej osób miało o nim pełny obraz.
    • Oprócz prewencji i zgłaszania, wierzę w zmianę kultury – aby zwykli ludzie brali większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo i świadomość zagrożeń. Tak, może to wymagać edukacji i coachingu, ale gdy zwykły człowiek rozpozna, czym jest zagrożenie, może podjąć działanie, zgłaszając obawę lub zachęcając innych, aby wszyscy włączyli się w dbanie o bezpieczeństwo – tworząc Strażników Bezpieczeństwa (Security Sentinels), którzy stanowią siłę wspierającą dla zespołu bezpieczeństwa.
    • Oczywiście, zawsze będziemy potrzebować wyszkolonego zespołu reagowania – personel na miejscu to prawdziwi pierwsi ratownicy w sytuacji aktywnego zagrożenia. Jeśli ci ratownicy spełniają wymagania szkoleniowe i certyfikacyjne, zamiast nosić broń przy sobie, potrzebują bezpiecznego i pewnego sposobu jej przechowywania (śmiercionośnej lub nieśmiercionośnej). Tutaj właśnie pojawia się produkt Grav IT, A.S.R.S. – Active Shooter Response System. Narzędzie do samoobrony jest przechowywane wewnątrz wysokiej klasy sejfu z podwójnym uwierzytelnianiem (zarejestrowany zbliżeniowo i odcisk palca). Po otwarciu sejf automatycznie wysyła powiadomienie do zarejestrowanych ratowników. Każda osoba mająca dostęp do sejfów będzie przeszkolona z organami ścigania i będzie znana ratownikom. To plan zespołowy, oparty na NFPA3000, Standard for an Active Shooter/Hostile Event Response, po raz pierwszy opublikowany w 2018 roku przez NFPA z późniejszymi aktualizacjami.
    • Wtedy ma sens wprowadzenie innych technologii elektronicznych – kontrola dostępu będzie używana „zgodnie z przeznaczeniem”, zamiast wyłączać funkcje, ponieważ są uciążliwe (lub nie omijane przez propping drzwi kamieniami dla wygody). Systemy wideo mogą wejść do gry z najnowszą technologią, zamiast być używane jako narzędzia kryminalistyczne.
    • Oczywiście, ta metoda musi pasować do kultury bezpieczeństwa obiektu, w którym jest stosowana. Musi być akceptacja od samej góry przez wszystkie szczeble. Jeśli nie ma zaangażowania, bezpieczeństwo staje się niewygodne, a status quo się nie zmienia.
  4. Jaką rolę odgrywa technologia w Twoim planie bezpieczeństwa?

    • Technologia pojawia się po stworzeniu kultury bezpieczeństwa. Jak wspomniano powyżej, jeśli nikt nie zamierza przestrzegać polityki bezpieczeństwa, technologia staje się niewygodna z powodu „fałszywych alarmów” (które tak naprawdę nie są fałszywe, prawda?) i technologia przestaje być wykorzystywana w pełni swojego potencjału. Gdy kultura bezpieczeństwa obejmuje wyjaśnianie „dlaczego” drzwi nie mogą być zablokowane itp., a ludzie przestrzegają protokołów, technologia jest integralną częścią planu.
  5. Kiedy podróżujesz, co znajduje się na Twojej liście kontrolnej dotyczącej bezpieczeństwa?

    • Kiedy podróżuję, chcę czuć się komfortowo w otoczeniu, do którego jadę. Jako kobieta staram się upewnić, że znam trasy i biorę pod uwagę obszary, przez które może mnie ona prowadzić, i planuję odpowiednio. Unikam noszenia dużej ilości biżuterii i zabezpieczam gotówkę oraz karty kredytowe. Trzymam torebkę zapiętą i blisko siebie. Nie piję alkoholu i jestem świadoma, aby nie przyjmować napojów od nieznajomych. Kiedy idę do samochodu wypożyczonego, zawsze mam kluczyki w ręku, zamiast grzebać w torebce (noszę ze sobą karabinek, aby przypiąć je wewnątrz torebki, żeby łatwo je znaleźć!), i dzielę się planami z mężem i/lub współpracownikami, aby ktoś wiedział, gdzie i kiedy powinnam być. I często się melduję.
  6. Uważam, że żyjemy w czasach przeładowania informacjami. Jak nadążasz za najnowszymi informacjami?

    • To świetne pytanie i masz rację, tyle informacji! Robię, co w mojej mocy, aby nadążyć, ale wiem też, że muszę odciąć się od przeładowania technologią i wiadomościami. Staram się wyłączać w weekendy, w tym ograniczać media społecznościowe. Jestem wybiórcza co do źródeł, z których czerpię aktualizacje i wiadomości technologiczne, szukam danych od zaufanych zasobów i unikam szumu i przechwałek z niewiarygodnych źródeł. Wiem, że muszę przeprowadzić własne badania, zanim podzielę się produktami i usługami z moją siecią kontaktów. Chodzi nie tylko o moją reputację, ale także o reputację mojej firmy!
  7. Jakie są Twoje przemyślenia na temat roli organizacji/miejsc pracy w wypełnianiu obowiązku opieki (duty of care) wobec swoich pracowników?

    • Obowiązek opieki (Duty of Care) musi być brany pod uwagę w każdym obiekcie, publicznym i prywatnym. Jak wiesz, jest to odpowiedzialność organizacji (i ludzi) za podjęcie wszystkich „rozsądnych środków niezbędnych do zapobieżenia działaniom, które mogą skutkować krzywdą dla innych osób i/lub ich mienia”. Niedawno widzieliśmy pozew wstępny na 27 miliardów dolarów złożony przez ocalałych ze strzelaniny w Uvalde przeciwko okręgowi szkolnemu, organom ścigania i innym. Wierzę, że organizacje i miejsca pracy powinny nadstawić uszu i przyjrzeć się bliżej swoim planom bezpieczeństwa – nie jestem pewna, jak długo firmy ubezpieczeniowe będą akceptować połowiczny plan bezpieczeństwa, który jest napisany i odłożony na półkę, nigdy więcej nie oglądany. Kierownicy ds. bezpieczeństwa będą musieli wykazać się szkoleniami (nie tylko pokazywaniem oryginalnego filmu FBI Run, Hide, Fight), ucząc pracowników kultury bezpieczeństwa.
  8. Widziałam hashtag #NeverLetItHappenHere w Twoich postach w mediach społecznościowych. Czy możesz rozwinąć tę myśl?

    • #NeverLetItHappenHere to moje hasło przewodnie – wierzę, że ty, ja i wszyscy zwykli ludzie musimy przejąć inicjatywę i wziąć odpowiedzialność za bycie świadomym naszego otoczenia, świadomym innych ludzi i chętnym do zgłaszania obaw. W każdym wywiadzie po incydencie z strzelcem słyszysz, jak ktoś mówi: „Nigdy nie myślałem, że to się tu wydarzy”. Każde z tych wydarzeń strzeleckich miało jakiś rodzaj „czerwonej flagi”, wskaźnika przed incydentem, zanim wydarzenie miało miejsce. Jeśli przejmiemy odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo, zgłaszamy nasze obawy, mamy pewność, że po zgłoszeniu zostaną podjęte działania, wtedy możemy zmienić narrację. I musimy szkolić się zgodnie z naszymi możliwościami. Nie każdy będzie taktycznie wyszkolony i zdolny do odebrania życia drugiej osobie. Ale wszyscy możemy i powinniśmy mieć szkolenie „strategiczne” – wiedzieć, jak się ukryć (nie pod biurkiem!), wiedzieć, jak uciekać (i gdzie!), wiedzieć, jak walczyć. I co ważne, przejść kurs pierwszej pomocy, wiedzieć, jak używać AED (i gdzie się znajdują!) oraz nauczyć się zatrzymywania krwotoków (Stop the Bleed). Te umiejętności pomagają nie tylko w miejscu pracy, ale także w życiu prywatnym. Wierzę, że te umiejętności ratują życie i robią różnicę.

Kim, to była fascynująca rozmowa. Dziękuję za połączenie.

Kim czuje się zaszczycona, że została włączona do Active Shooter Prevention Program (ASPP), tworząc Złoty Standard programów zagrożeń dla planów bezpieczeństwa naszych klientów.

Kim jest pasjonatką ratowania życia i zobowiązana do zapewniania edukacji, współpracy i wsparcia, aby pomóc instytucjom w przygotowaniu się na incydenty krytyczne i reagowaniu na nie. Jej bogate doświadczenie w zakresie bezpieczeństwa elektronicznego i oddanie klientom czynią ją zaufanym partnerem w branży.

Tagi
bezpieczenstwo